Monastère

Śmierć u cioteczki Maude

Niedokończona partia szachów



Na bal u hrabiny Maude Harpburn zostali zaproszeni: Abelard Ingel, Ettore di Firanno, Ivo Frits, kapitan Francis Selwe, Željko Bojan Lukić i wielu innych znamienitych gości m.in.: Archibald Decabe, Cynthia Fogrekham, Hryzylda Bless, Miguel de Vendossa, Narcissa, Rudolf Brenster, Valaris Geller wraz z synem Henrykiem Gellerem.

Tuż po aukcji Czarnej ikony Aberald udał się wraz z Pedrem Shimose do siedziby lokalnego inkwizytorium. Chyba nikt, a już na pewno Aberald, nie spodziewał się, że cynazyjska inkwizycja ma tak słabą pozycję. Trudno było w to uwierzyć mężczyźnie, który współpracował z ich odpowiednikiem w odległej Karze.

Inkwizytorium to niewielka kamieniczka wciśnięta pomiędzy dwie inne dużo wyższe i piękniejsze kamieniczki. W środku też nie można się spodziewać niczego co chociażby odrobinę potwierdzałoby potęgę obrońców wiary w Jedynego. Pedro od razu zaprowadził Aberalda do swojego surowo urządzonego biura, w którym przyznał się do swojej słabości i związanych rąk. Poprosił jednak, żeby nowo przybyły inkwizytor wykorzystał swoją świeżą znajomość z osobami podejrzanie aktywnymi podczas aukcji. Aberald przystał na propozycję i obiecał nazajutrz udać się do miejsca, w którym – zgodnie z szybkim śledztwem przeprowadzonym przez Pupo i Orlando – powinna znajdować się podejrzana grupa.

Czwartek

pa_aca_Gellera.jpg Piątkowy poranek w pałacu Gellerów zaczął się dość spokojnie, pomimo ran, które odniósł poprzedniego dnia Henryk. Wszyscy goście, artysta pod mecenatem Gellerów (Ivo Frits), Valaris oraz Henryk z Małgorzatą zasiedli do śniadania, które upłynęło wyjątkowo spokojnie. O dziwo żadna z nieletnich córek Valarisa nie rozrabiała.

Valaris z wdzięczności zaprosił swoich gości na wieczorny bal u swojej przyjaciółki hrabiny Maude Harpburn. A także, domyślając się, że niektórzy z jego gości mogą nie posiadać dostatecznie wystawnego odzienia, zaoferował przygotowanie odpowiedniego stroju. Jeden z gości skorzystał z hojnej oferty.

Do wyjazdu na bal czas upłynął dość spokojnie. Do pałacu zawitał Aberald i powołując się na znajomość z gośćmi wprosił się do środka. Nikt z jego wczorajszych towarzyszy nie zdziwił się jego obecnością i szczególnie nie dopytywał o noc w inkwizytorium. Za to sam inkwizytor niemal od razu zabrał się za wypełnianie obietnicy wobec Pedra i gdy tylko zobaczył, że Henryk udał się samotnie do ogrodu, poszedł za nim i odbyli krótką rozmowę.

Valaris Geller zapewnił, że cały jego pałac stoi dla gości otworem. Jednak zdaje się, że niektórych pomieszczeń bronią wilczury gospodarzy. Jednym z takich miejsc jest gabinet mecenasa.

dzie_1.jpg

Bal rozpoczął się około 18 w willi hrabiny Harpburn. Na miejscu zebrała się cała śmietanka Kindle. Wyliczenie ich wszystkich zajęłoby kilka minut. Najznamienitsze, najciekawsze persony opisane zostały w zakładce Characters.

Willa Hrabiny ma trzy piętra i jest zbudowana z białego kamienia. Największą część parteru zajmuje olbrzymi salon, nad którym nie ma już pięter, a przed dwie ściany biegnie galeryjka z wyjściem na balkon.

willa_hrabiny_harpburn.jpg

Na dwie godziny przed północą, gdy część z gości zdążyła już opuścić przyjęcie, reszta rozeszła się gdzieś po willi, z góry dobiegł męski wrzask. Wszystko zamilkło. Orkiestra przestała grać, rozmowy ucichły. Tylko jeden Archibald Decabe zachował absolutny spokój i sączył wino z kieliszka.

Kapitan Francis stanął przy hrabinie Harpburn, żeby bronić ją przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Ambasador ze swoimi gwardzistami, Henryk, Burton de Rogg oraz wszyscy bohaterowie i paru służących natychmiast skierowało się w stronę schodów.

Korytarze toną w ciemnościach, jedynie niesione świece wyłuskują szczegóły. Na korytarzu leży ciało. Na końcu korytarza drzwi do sąsiedniej kamienicy stoją otworem. No i jedne drzwi są leciutko uchylone i ze szczeliny sączy się słabe światło.

Ciało na podłodze należy do Narcissy. Kapłanka żyje, ale jest ogłuszona. Kiedy odzyska przytomność wyznaje, że udała się do pokojów gościnnych, żeby odpocząć, ale usłyszała krzyk i wybiegła na korytarz. Na nim ktoś uderzył ją w głowę i zemdlała.

Drzwi do sąsiedniej kamienicy otwierają się na klatkę schodową, a na niej otwarte okno z powiewającą na wietrze zasłoną. Gdzieś za kamienicą znika kareta.

valaris_geller.jpg
Pokój, z którego dobywało się światło, jest niewielkim gabinetem. Okienko, parę krzeseł przy stole, komoda i szezlong. A na fotelu siedział przebity rapierem Valaris Geller. Henryk pobladł i natychmiast rzucił się ku ojcu. Okazało się, że jeszcze żyje! Zelijko i Zoltan przystąpili, żeby zatamować krwotok, zaś ambasador wysłał dwójkę swoich sług na dół.

Mecenas ściskał w dłoni podartą, złotą maskę, pachnącą damskimi perfumami. Żelijko znalazł również przy Valarisie list: list_do_markiza___yczliwy-page-001.jpg

Valaris siedział przy stole, na którym rozłożona była niedokończona partia szachów. Po uważnej obserwacji pionów bohaterowie zauważyli, że każdy pion ma swój numer. Po złotej stronie zbite już zostały następujące piony: hetman, wieża, goniec oraz skoczek i cztery pionki. Zaś po srebrnej: hetman, wieża, dwójka gońców oraz skoczek i trzy pionki.

szachownica1.jpg

Na stole leżał również duży klucz, który podniósł ambasador. Wkrótce w pomieszczeniu pojawił się inspektor Mortimer Caroll i poprosił wszystkich o opuszczenie pomieszczenia i oddanie mu wszystkich znalezionych przedmiotów. Ambasador natychmiast wręczył mu klucz. Żelijko oddał list. Ettore oddał maskę.

Wszyscy goście hrabiny, którzy nie opuścili wcześniej balu, zgromadzili się w salonie. Brakowało Lamberta Pitsmore, Cynthii i Fiony. Inspektor uważnie przesłuchał Martina Thorpa i Rudolf Brenstera, którzy znajdowali się poza salonem, gdy rozległ się krzyk.

Narcissa w rozmowie wyznała, że padając, dostrzegła postać w złotej masce i kobiece buty drugiej postaci.

Po długiej dyskusji bohaterowie wrócili z Henrykiem do domu. Valarisa złożono w jednej z sypialni na parterze i postanowiono wystawić przy nim warty. Henryk rozkazał sługom przechadzać się po ogrodzie i dookoła pałacu. Kapitan Francis nalegał, żeby pozwolono mu objąć pierwszą wartę w pokoju rannego. Henryk przystał na to, chociaż wyznaczył zaufanego, starego sługę do “pomocy”.

Noc upłynęła spokojnie. Valaris trochę pojękiwał, ale nie odzyskał przytomności.

Za to Ivo Frito przyśnił się sen:
sen1-page-0.jpg

  • Śmietanka Kindle nie ma zaplanowanego żadnego spotkania na sobotę. Czym zajmą się bohaterowie? Udzielą psychicznego wsparcia Henrykowi?
  • Czy bohaterowie podejmą własne śledztwo związane z zamachem na Valarisa? Od czego zacząć?

[Strasznie późno zabrałem się za pisanie tego loga i umknęły mi szczegóły. Jeśli macie jakieś pytania piszcie tutaj lub na skype]

Comments

mistrz_gry

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.