Monastère

Piwnice hrabiny ciąg dalszy

Potyczka z zamaskowanymi drabami skończyła się równie szybko, jak się zaczęła. Jeden czmychnął do studni, która — jak się okazało — skrywa sekretne przejście, drugi wyzionął ducha spenetrowany szpadą Željko. Szybkie obmacanie ciała i zerwanie maski z twarzy niewiele dało. Wnosząc po źle zrośniętym, bulwowatym nosie i dwóch dużych bliznach szpecących twarz mężczyzna był kiepsko opłacanym najemnym zabójcą.

Kapitan Francis postanowił po raz kolejny przyjrzeć się uważnie studni. I rzeczywiście, tym razem zauważył — przemilczane wcześniej przez dupę a nie MG — niewielkie, zardzewiałe stopnie wbite w ścianę. Niewiele myśląc przerzucił najpierw jedną, potem drugą nogę przez krawędź i sprawdzając każdy uchwyt, rozpoczął powolną drogę w dół.

Sweet_well_water.jpg

Jakieś 4-6 metrów niżej znalazł niewielką półkę wyżłobioną w skale. Najwyraźniej istnieje kolejny sposób na wejście do piwnic Hrabiny, ale bohaterom nie dane było go poznać, bo zabójca zatrzasnął za sobą drzwi i dobrze je zabezpieczył z drugiej strony.

Korytarz wychodzący na południowy-wschód okazał prowadzić się do posiadłości ambasadora Migueal de Vendossy, o czym przekonali się bohaterowie, po usłyszeniu narzekań młodziutkiej Fay.

Ach… Emeline, dlaczego szanowny pan Ettore nie chce na mnie nawet spojrzeć? Czy ja jestem zbyt mało kobieca?!

W piwnicach pozostały do sprawdzenia spiralne schody. Okazało się, że prowadzą do klatki schodowej w czyjejś posiadłości. Jeśli Aberald się nie myli, najprawdopodobniej jest to bezpośrednia sąsiadka hrabiny.

Ponowne spotkanie z Narcissą w parku nie przyniosło drużynie właściwie żadnych interesujących informacji. Poza podkreśleniem przez kapłankę istoty noszenia srebrnych krzyży i ostrzeżeniu przed postacią ambasadora…

I właśnie ambasador czekał na tych przesympatycznych awanturników w pałacu Gellerów. Wyglądał jakby stracił ochotę do niewinnych intryg i dwuznaczności. Wyznał wprost, że wie o podejrzanych działaniach bohaterów na wyspie Soh i maczaniu palców w śmierci jego doradcy, a kto wie… Być może też zamordowali malarza Brenstera. Próbował ich zniechęcić do działania, ale doskonale wiedział, że znaleźli się w patowej sytuacji. Ostatecznie wyszedł pozostawiając groźbę zawieszoną w powietrzu gęstym jak powietrze w wojskowej sypialni nad ranem.

  • Wieczorem odbędzie się premiera spektaklu Valaris i Arimanda. Opowieść o miłości znana każdemu wykształconemu człowiekowi…
  • Narcissa nalegała, żebyście wprosili się do Archibalda Decabe. Dlaczego jej tak na tym zależy? Kim jest ta pozornie zwykła kapłanka, mająca dar do znajdowania się w centrum wydarzeń? Przecież to ona została ogłuszona przez zabójcę Valarisa tamtego pamiętnego wieczoru.
  • Zabiliście doradcę Ambasadora… Miguel de Vendossa dowiedział się o tym zaskakująco szybko i stał się dla was otwarcie wrogi.
  • Trup malarza Brensterna pewnie już został odkryty przez Gryzeldę… Czy naprawdę nie będzie was podejrzewać o zabójstwo?
  • Póki co inspektor raczej wam sprzyjał, czy dalej tak będzie?

Comments

mistrz_gry

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.